24.5.10

z nocnej wracając wycieczki


(thx w za flesza)

PROSZPAŃSTWAAAAAAA! REAKTYWACJAAAAAAAAAA!!!!

od dziś ruszamy tempem równem i codziennem jak za dawnych dobrych czasów!
czytelnikom/obczajaczom dziękujemy za wierność i cierpliwość, a kumplom niezliczonem za to, że niezrażeni nieróbstwem przysyłają nam ciągle materiały.
stay tuned for mexico, amsterdam and more!

28.1.10

BANE!


jakaż była moja uciecha, gdy w szlarskiej porębie kojarzącej mi się do tej pory mgliście ze szkłem, rąbanką i óscypkiem ujrzałam na murze (za panem z o'scypkami) arcywroga batmana bane'a. no łza się w oku kręci.